Calvin Ayre: Inwestuję w pomysły, a BSV to najlepszy pomysł

Po mojej niedawnej decyzji o zdystansowaniu się od toksycznej zupy, jaką są media społecznościowe, krążą pewne błędne przekonania. Fakt, że decyzja ta została ogłoszona po niedawnej przegranej Craiga Wrighta w procesie cywilnym wniesionym przeciwko niemu przez Crypto Open Patent Alliance (COPA), doprowadził niektórych do wniosku, że rzucam ręcznik na wszystko, co dotyczy BSV.

Powiem szczerze, jednoznacznie i tak dla jasności, nic bardziej mylnego. Jestem tak samo podekscytowany możliwościami technologii Enterprise Blockchain, jak pierwszego dnia, w którym Craig opisał mi jej obietnicę w 2015 roku. Opinia sądu ma oczywiście znaczący wpływ na Craiga, ale nie zmienia to niczego, jeśli chodzi o moje zaangażowanie w BSV, czyli w jaki sposób mój oddział venture capital, Ayre Ventures, inwestuje.

To prawdopodobnie zirytuje niektórych ludzi, ale osobiście uważam, że sprawa sądowa nie dotarła do sedna roszczenia – licznych naocznych świadków, którzy wiedzą, że Craig to Satoshi Nakamoto
ale zostali nakłonieni do odmowy składania zeznań. Mój osobisty pogląd został dodatkowo ukształtowany przez krystalicznie jasne zrozumienie Craiga, jak opierać się na oryginalnej białej księdze i przenieść ją do następnego etapu.

Podsumowując, orzeczenie brytyjskiego sądu w sprawie tożsamości Craiga nie należało do mnie. Niezależnie od tego, czy zgadzam się z wynikiem, muszę go szanować. Stojąc przed wyborem życia w społeczeństwie respektującym prawo i życia w anarchii, w której panuje wolność dla wszystkich, za każdym razem wybieram prawo. Każdy rozsądny inwestor by tak zrobił.

BSV nie był sądzony w Londynie, ale nie powstrzymało to antagonistów BSV od prób łączenia niepowodzenia Craiga z wyrządzeniem BSV nieodwracalnych szkód. Uważam, że to poważna porcja „hopium” (jak mówią dzieci). Inne sieci nie mogą konkurować z możliwościami BSV w zakresie przetwarzania transakcji i przetwarzania danych, więc mają nadzieję, że „poczucie winy” z Craigiem załatwi sprawę.

Ignoruje to fakt, że platforma BSV Blockchain Platform i jej stowarzyszenie non-profit z siedzibą w Szwajcarii zawsze były niezależne od Craiga. BSV to fenomen większy niż jakakolwiek jednostka – Craig, ja czy ktokolwiek inny. Ma zablokowany protokół, aby mieć pewność, że tak jest zawsze.

Na początku był pomysł

Od kilkudziesięciu lat jestem przedsiębiorcą i inwestorem kapitału wysokiego ryzyka, zaangażowanym we wszystko, od gier, przez rozwój kurortów, po dystrybucję kawy. Odniosłem kilka fantastycznych sukcesów, ale także kompletną stratę czasu i pieniędzy. Na sukcesy w dużej mierze złożyła się zwykła kombinacja czynników: ciężka praca, wyczucie czasu i odrobina szczęścia.

Ale najważniejszym czynnikiem mojego sukcesu była siła pomysłu. Bez świetnego pomysłu nie masz nic. Możesz wydać wszystkie swoje pieniądze i pracować do upadłego, ale to nie będzie miało znaczenia. Kiedy więc zidentyfikujesz jeden z tych przełomowych pomysłów, łapiesz tę piłkę i biegniesz z nią. Bo jeśli ty tego nie zrobisz, zrobi to ktoś inny.

Bardzo wcześnie przyjąłem Bitcoin, ale dopiero Craig zaalarmował mnie o pełnych możliwościach tej technologii i zaangażowałem się w działalność VC. To właśnie dzięki tym dyskusjom zrozumiałem wyjątkową rolę, jaką Bitcoin – w oryginalnej, nieskażonej formie, jaką jest BSV – odegra w sektorze blockchain, który wówczas naprawdę wkraczał do głównego nurtu świadomości.

BSV Blockchain pozostaje jedyną siecią przypominającą Bitcoin opisaną w oryginalnym dokumencie. Wszystkie inne wersje już dawno odeszły od tej pierwotnej ścieżki, aby służyć interesom garstki programistów, a nie masom, które miały czerpać korzyści z tej niesamowitej technologii.

BSV jest jedyną siecią, która starała się wykorzystać wszystko, co ma do zaoferowania ta technologia. BSV postawiło sobie za cel przywrócenie kodów operacyjnych, które zostały usunięte z oryginalnego protokołu Bitcoin przez programistów BTC Core. Firma BSV nigdy nie skupiała się na wartości symbolicznej, zamiast tego kierowała swój przekaz do przedsiębiorstw i rządów potrzebujących dużych zbiorów danych.

Big Data to świetny pomysł BSV. To cholernie dobry pomysł. Jest to także pomysł, którego nie goni żadna inna sieć, przede wszystkim dlatego, że ich technologia nie jest w stanie nawet obiecać tego, co może już zapewnić BSV.

BSV jest już w stanie przetwarzać transakcje na poziomie, któremu inne blockchainy nie mogą się równać, a to jeszcze przed pełnym wdrożeniem nowego rozwiązania skalującego Teranode, które pozostawi takie firmy jak Visa i Mastercard w tyle. To JEDYNA technologia na świecie, która łączy sztuczną inteligencję, Web3 i Internet Rzeczy w jedno.

Ostatecznie pytanie, czy Craig to Satoshi, jest nieistotne, przynajmniej jeśli chodzi o to, co to oznacza dla BSV. Nie miało to znaczenia, kiedy po raz pierwszy podjąłem decyzję o inwestycji w BSV i pozostaje nieistotne w przyszłości. BSV w postaci oryginalnego, wieloaspektowego Bitcoina był po prostu najlepszym pomysłem, jaki słyszałem od bardzo długiego czasu.

BSV z obsługą teranody to najlepsza technologia w swojej klasie. Ayre Ventures będzie nadal inwestować w aplikacje wykorzystujące najlepszą technologię w swojej dziedzinie. I nic z tego nie jest zależne od obecności, wkładu czy reputacji jakiejkolwiek pojedynczej osoby.

Media niespołeczne

Wracając do moich wakacji w mediach społecznościowych, decyzja o przekazaniu kontroli nad moim kontem X/Twitter dedykowanemu zespołowi była czymś, o czym myślałem od ponad roku, na długo przed wyznaczeniem terminów rozpraw Craiga. Przez lata wykorzystywałem swoją obecność w Internecie do wywieszania flagi BSV, trąbiąc o jej sukcesach i podkreślając nowe osiągnięcia.

Ale spędziłem też mnóstwo czasu na radzeniu sobie z trollami hejtującymi BSV, zwykle z typem 12 obserwujących. Wiem, że nie powinienem się tym przejmować – dorastałem na farmie świń w północnym Saskatchewan i aż za dobrze rozumiem powiedzenie, że nigdy nie należy mocować się ze świniami, bo „oboje się brudzicie, ale tylko świnia to lubi”.

Miałem wówczas wrażenie, że ktoś musi odeprzeć dezinformację, szczególnie tę bezsensowną, złośliwą. Poza tym zaciąłem zęby na internetowych forach hazardowych z końca lat 90. XX w., które działały na poziomie paskudności, przez którą „Crypto Twitter” wyglądał jak przyjęcie w ogrodzie – i wydaje mi się, że stare nawyki trudno wykorzenić.

Doszedłem jednak do wniosku, że ponad godzinę, którą codziennie spędzam na tweetowaniu, można wykorzystać znacznie lepiej. Oczywiście są moje obawy biznesowe, w tym wiele żelazek w ogniu BSV. Ale prywatnie chcę podróżować, być obecnym i w pełni doceniać to doświadczenie.

Nadal będę uważnie przyglądać się temu, w jaki sposób nasz blockchain może naprawdę zmienić sytuację, co będzie znacznie łatwiejsze, jeśli nie będę nieustannie rozpraszany przez płatne trolle próbujące trafić w swoje codzienne cele w postaci wiadomości, polubień i bzdur. Akcje.

W głębi serca nadal wierzę, że Craig to Satoshi. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie w stanie to udowodnić w sposób zadowalający świat. Wierzę, że historia w końcu zrozumie, że to „Wright”. Ale BSV pozostaje niezmienione, nieustraszone i nadal jest najlepszym pomysłem. Kto nie chciałby być częścią tej historii?

Autor : BitcoinSV.pl

Źródło : Calvin Ayre: I invest in ideas and BSV is the best idea out there – CoinGeek

Author: BitcoinSV.pl
CEO