Kto spędza więcej czasu w więzieniu: Sam Bankman-Fried czy osoba zajmująca się praniem BTC w meksykańskim kartelu?

Czy założyciel FTX Sam Bankman-Fried (SBF) zasługuje na to, aby spędzić więcej czasu w więzieniu niż biznesmen z Las Vegas, który wykorzystywał BTC do prania dochodów z handlu narkotykami dla meksykańskiego kartelu?

4 marca Damian Williams, prokurator USA dla Południowego Okręgu Nowego Jorku,
ogłosił skazanie Martina „Marty’ego” Mizrahiego pod zarzutem oszustw drogą elektroniczną, oszustw bankowych, prania pieniędzy, kwalifikowanej kradzieży tożsamości i innych przestępstw. Wyrok został wydany po 12-dniowym procesie przed sądem federalnym na Manhattanie.

Mizrahi był jednym z czterech oskarżonych postawionych w stan oskarżenia w grudniu 2022 r. w związku z szeroko zakrojoną operacją oszustwa, która trwała od początku do połowy 2021 r. Oszustwo rozpoczęło się od programu kompromisu w zakresie biznesowej poczty elektronicznej (BEC), w ramach którego uzyskano dostęp do kont e-mail niektórych kluczowych członków kadry kierowniczej, w tym dyrektora finansowego nowojorskiej organizacji non-profit i pracownika spółki portfelowej należącej do funduszu private equity.

Za pośrednictwem tych zainfekowanych wiadomości e-mail banki otrzymały polecenie przesłania milionów dolarów międzystanowymi przelewami bankowymi na konta kontrolowane przez oszustów. Te sprzeniewierzone środki zostały szybko rozproszone na wiele innych kont, zamienione na BTC i przeniesione do portfeli cyfrowych pod kontrolą Mizrahi.

Podczas gdy to wszystko się działo, Mizrahi przeprowadził także fałszywe opłaty za karty kredytowe o wartości milionów dolarów za pośrednictwem tego, co Departament Sprawiedliwości (DoJ) nazywał „swoją firmą”. Firma nie została zidentyfikowana, ale Mizrahi zarządzał dostawcą usług internetowych LV.net z siedzibą w Las Vegas (a także założył witrynę turystyczną Vegas.com).

Zastępujący akt oskarżenia złożony w grudniu ubiegłego roku dolał benzyny do pożaru śmietnika. Mizrahi i dwóch innych członków jego załogi zostali oskarżeni o pomoc w „praniu masowych wpływów z narkotyków w drodze zamiany ich na kryptowalutę… w imieniu osób zaangażowanych w organizację zajmującą się handlem narkotykami”. Z oświadczenia Departamentu Sprawiedliwości wydanego po skazaniu wynika, że handlarze narkotyków byli „powiązani z kartelem z siedzibą w Meksyku”.

Krótko po postawieniu pierwotnego aktu oskarżenia Mizrahi powiedział lokalnemu oddziałowi CBS, że federalni skonfiskowali mu fundusze w sierpniu 2021 r., ale fundusze te „oparte były na [BTC], które sprzedałem w maju 2021 r. Przesłane mi środki były po prostu płatnością w zamian za [BTC].”

Mizrahi, który przez cały czas utrzymywał, że jest niewinny, powiedział wówczas: „W pełni wierzyłem, że przesłane mi środki pochodziły z legalnego źródła i nie miałem powodu sądzić, że jest inaczej”. Dopiero później „dowiedział się, że pochodzenie funduszy zostało skompromitowane i potencjalnie pochodziło z działalności przestępczej”.

51-letni Mizrahi może żałować, że nie zgodził się na ugodę, ponieważ po tym, jak został skazany pod każdym względem, grozi mu potencjalna maksymalna kara 127 lat.

Sam uwielbia sałatę, więc daj mu trochę luzu

28 marca założyciel FTX, SBF, dowie się, jak bardzo jego wyrok będzie podobny do wyroku Mizrahi. W listopadzie zeszłego roku SBF został uznany za winnego siedmiu zarzutów oszustw związanych z przekazem elektronicznym/papierami wartościowymi oraz spisku po pięciotygodniowym procesie, podczas którego SBF tak naprawdę nie okazał żadnych oznak skruchy.

W rzeczywistości SBF wykazał niewielkie zrozumienie bólu i trudności, jakie sprawił klientom FTX, którzy wciąż czekają na ponowne połączenie się ze swoimi funduszami zamrożonymi, gdy FTX przestała działać w listopadzie 2022 r. Długa sekcja zwłok w sprawie zawiłych finansów FTX jest sprawa jest w toku i jak dotąd tylko prawnicy zajmujący się upadłościami otrzymują wynagrodzenie.

Pod koniec ubiegłego miesiąca zespół prawny SBF złożył memorandum skazujące, w którym odrzucił tych, którzy uważają, że SBF jest „jednym z najbardziej znanych oszustów w historii”. Jak wynika z szeregu zeznań złożonych w imieniu SBF, które koncentrują się na rzekomych działaniach charytatywnych SBF i (co dziwne) jego wegańskim stylu życia, ci ludzie „nie znają prawdziwego” SBF.

Biorąc pod uwagę, że w wielu z tych zeznań stwierdza się, że SBF „zawsze szybko przyznaje się do winy” i „bardzo, bardzo żałuje… za ból, jaki spowodował w ciągu ostatnich dwóch lat”, możemy śmiało założyć, że większość autorów pominęła relację z procesu .

W raporcie sporządzonym przed wydaniem wyroku zalecano, aby SBF odsiedział dokładnie 100 lat – o 10 lat krócej niż maksymalne kary przewidziane w ustawie za siedem zarzutów, za które został skazany. Prawnicy SBF nazwali tę propozycję „barbarzyńską” i „groteskową” i zasugerowali, że właściwszy byłby wymiar kary od 63 do 78 miesięcy.

Nowa matematyka

Zespół SBF argumentował, że w przeciwieństwie do wczesnych obliczeń, które zakładały dziurę w bilansie FTX na kwotę 10 miliardów dolarów, „oczekuje się, że klienci i wierzyciele, którzy potrafią udowodnić swoje straty, odzyskają wszystkie swoje pieniądze”. W związku z tym zespół SBF argumentuje, że „prawidłowa wartość straty wynosi zero”.

Jednak liczba ta z pewnością nie wynosiła zero w momencie bankructwa FTX, kiedy klienci bezskutecznie próbowali uzyskać dostęp do tego, co im się prawnie należało. Tylko ze względu na (a) trwającą obecnie bańkę wartości symbolicznej oraz (b) dramatyczny wzrost wartości niektórych inwestycji FTX (takich jak firma Anthropic zajmująca się sztuczną inteligencją) możliwość zapewnienia całości klientom/wierzycielom staje się opcją.

Jednak rola SBF w powyższych dwóch czynnikach jest w rzeczywistości zerowa. Nie mógł przewidzieć ich wystąpienia, podobnie jak nie jest w stanie przewidzieć, że ich wartości pozostaną podwyższone w przypadku (a) pęknięcia bańki i/lub (b) Anthropic nagle poinformuje swoich użytkowników, że osiągnął poziom świadomości i wszyscy ludzie muszą umrzeć.

A jednak zespół SBF ma jaja, aby powiedzieć, że „pełna płatność na rzecz klientów i wierzycieli nie zależy od żadnych nieoczekiwanych korzyści wynikających z obecnych warunków na rynku kryptowalut. Przeciwnie, w momencie składania wniosku o ogłoszenie upadłości spółka była wypłacalna. Pieniądze tam były — nie zaginęły.

Tak długo, jak mówimy o odzyskaniu przez klientów „wszystkich swoich pieniędzy”, należy pamiętać, że spółka FTX zobowiązała się do zwrotu wartości fiducjarnej tokenów klientów w momencie bankructwa. Innymi słowy, za ułamki ich aktualnej wartości. Nigdzie prawnicy SBF nie opisują szczegółowo wyborów, jakich klienci mogli chcieć dokonać w ciągu 16 miesięcy (i wciąż rośnie), od których byli pozbawieni własności.

Zespół SBF upiera się również, że „Sam zamierzał zwrócić pieniądze”. Jasne, zrobił to. Po prostu nie mógł tego zrobić, gdy klienci rzeczywiście chcieli zapłaty. Zdegenerowany hazardzista, który zdefraudował miliony i postawił wszystko na jeden obrót ruletki, mógłby twierdzić, że zamierza wszystko spłacić, i całkowicie wylądowałby na czerwonym, a nie czarnym. Och, czy wspomniałem, że jestem weganinem?

Jeśli chodzi o wierzycieli FTX, 6 marca masa upadłości FTX ogłosiła, że osiągnęła ugodę w wysokości 874,5 mln dolarów z równie upadłym pożyczkodawcą aktywów cyfrowych BlockFi. Umowa przewiduje, że BlockFi otrzyma częściowo zabezpieczone roszczenie w wysokości 250 milionów dolarów, a pozostałą część niezabezpieczoną. Choć nadzieje są duże, że klienci detaliczni BlockFi zostaną odzyskani, posiadanie niezabezpieczonych 625 milionów dolarów jest uzależnione od tego, czy FTX będzie w stanie najpierw spłacić swoich klientów.

Nie kupuję występu SBF

Pomijając kwestię zadośćuczynienia klienta, długość wyroku SBF może zależeć od jego zachowania zarówno przed procesem, jak i w jego trakcie.

Należy pamiętać, że kaucja za SBF została cofnięta po tym, jak sędzia okręgowy USA Lewis Kaplan stwierdził, że naruszył jego warunki, uzyskując dostęp do Internetu za pośrednictwem wirtualnej sieci prywatnej (VPN),
kontaktowanie się z byłymi kolegami w ramach czegoś, co wydawało się próbą uzgodnienia ich zeznań, oraz ujawnianie informacji byłej koleżanki/byłej dziewczyny/świadka na potrzeby oskarżenia Caroline Ellison
prywatne pamiętniki dla „New York Timesa”, co uznano za próbę zastraszenia świadków.

Jakby tego było mało, aby wzbudzić gniew Kaplana, w niedawnym artykule w „Slate” zauważono, że zachowanie SBF w sądzie – odmowa udzielenia jasnych odpowiedzi na powtarzające się pytania nie tylko prokuratorów, ale także samego Kaplana, podczas gdy ten nie był szczery, gdy udzielał odpowiedzi – wydawał się „zaprojektowany w laboratorium, aby rozwścieczyć sędziego”.

Jak zauważyła była asystentka prokuratora USA Rachel Maimin: „Myślę, że jeśli podczas procesu dopuścisz się krzywoprzysięstwa, każdy sędzia weźmie to pod uwagę przy wydawaniu wyroku”. Krzywoprzysięstwo to „wypaczenie systemu prawnego. To jedno z najpoważniejszych przestępstw bez użycia przemocy, jakie możesz popełnić, ponieważ jest tam ława przysięgłych, złożyłeś przysięgę, że będziesz mówił prawdę, a potem kłamiesz”.

Żadnych więcej strzałów w łuk

Oczekuje się, że Departament Sprawiedliwości opublikuje swoją odpowiedź na notatkę SBF „właściwie myślę, że poradziłem sobie świetnie” do 15 marca. Prawdopodobnie w mniejszym stopniu skupi się na tym, jak bardzo SBF może być zaangażowany w swoją dietę wegańską, a bardziej na tym, jak wymusił około miliona FTX klientom połknąć wielką, gównianą kanapkę. Następnie sędzia Kaplan rozważy te sprzeczne punkty widzenia i podejmie decyzję.

Wracając zatem do pytania z początku tego artykułu: kto odsiedzi więcej czasu, Mizrahi czy SBF? Obaj schrzanili sprawę, popełniając przestępstwa, o których powinni byli wiedzieć, że w końcu zostaną ujawnione, do końca upierając się przy swojej niewinności, pomimo wszelkich dowodów temu zaprzeczających.

Mizrahi obierał za cel banki i wydawców kart kredytowych, podczas gdy SBF oszukiwał jego nieumyte masy. Mizrahi miał znacznie mniej ofiar, ale SBF nie prał pieniędzy dla meksykańskich karteli narkotykowych (chociaż wewnętrzny psychiatra, który musiał radzić sobie z ciągłymi żądaniami kadry kierowniczej FTX dotyczącymi Adderallu i Xanaxu, mógł się liczyć, jeśli naprawdę desperacko pragniesz przekazać sprawę ).

Jeśli Mizrahi zostanie skazany w ciągu najbliższych siedmiu tygodni, może to dać wskazówkę, co czeka założyciela Binance Changpenga „CZ” Zhao, który zostanie skazany 30 kwietnia
po ugodzie na kwotę 4,3 miliarda dolarów za naruszenie amerykańskiej ustawy o tajemnicy bankowej. Naruszenia te były szczególnie rażące i choć po ugodzie CZ zachowywał się skruszony, przez lata odwracał wzrok, podczas gdy handlarze narkotyków, osoby piorące pieniądze i terroryści wykorzystywali jego platformę do ułatwiania swoich przestępstw.

Ktokolwiek okaże się „zwycięzcą” tych detencji, jedno będzie jasne: władze USA straciły cierpliwość do „krypto” oszustów. Powinniśmy spodziewać się mniejszej liczby strzałów ostrzegawczych, większej liczby postępowań karnych, krótszych procesów i dłuższych wyroków. Być może wtedy ten sektor będzie mógł w końcu wrócić do robienia czegoś pozytywnego z technologią blockchain i pozostawić zajmowanie się czymś innym.

Autor : BitcoinSV.pl

Źródło : Who does more jail time: Sam Bankman-Fried or Mexican cartel’s BTC launderer? – CoinGeek

Author: BitcoinSV.pl
CEO