Widoki i dźwięki procesu Satoshiego (COPA przeciwko Wrightowi)

Gdy czwarty tydzień procesu Crypto Open Patent Alliance (COPA) przeciwko dr Craigowi Wrightowi dobiega końca, sąd wysłuchał końcowych zeznań i przesłuchań świadków. W przyszłym tygodniu sąd – a także ci z nas, którzy codziennie przez ostatnie cztery tygodnie obecni na trybunach śledzą rozwój wydarzeń – odpoczną, zanim 12 marca rozpoczną się ponownie mowy końcowe.

Mając to na uwadze, wydaje się, że jest to odpowiedni moment, aby spojrzeć wstecz na niektóre widoki i dźwięki przełomowego procesu, w którym Crypto Open Patent Alliance (COPA), luźne połączenie – głównie – dużych amerykańskich interesów technologicznych, w tym takie jak Coinbase (NASDAQ: COIN), Kraken, a wcześniej Meta, pozywa urodzonego w Australii informatyka, doktora Wrighta, w związku z jego twierdzeniem, że jest pseudonimowym twórcą Bitcoina, Satoshim Nakamoto – twierdzeniu COPA odrzuca.

W szczególności pytanie przed sądem brzmi: „czy dr Wright jest pseudonimem „Satoshi Nakamoto”, czyli osobą, która stworzyła Bitcoin w 2009 roku”.

Po dniu rozpraw wstępnych, wyczerpujących dziewięciu dniach rozprawy doktora Wrighta i kilku tygodniach przesłuchań świadków, wynik procesu pozostaje niepewny i wiele zależy od niego.

Zwycięstwo COPA mogłoby potencjalnie zakończyć kilka innych toczących się spraw, w tym roszczenie o naruszenie praw autorskich, jakie dr Wright wysuwa przeciwko BTC Core Developers; zwycięstwo doktora Wrighta byłoby pod wieloma względami bardziej przełomowe, potencjalnie powodując, że BTC nie mogłaby już nazywać się Bitcoinem, a główni programiści prawdopodobnie musieliby płacić Wrightowi za korzystanie z patentów wynikających z formatu pliku i białej księgi .

Biorąc pod uwagę wszystko, co było w grę, można było wyczuć intensywność pękania w wypełnionej sali, gdy proces rozpoczął się 5 lutego. Oczywiście mogło to być po prostu powiązane z tropikalnymi temperaturami w sądzie nr 30 budynku High Court Rolls w Wielkiej Brytanii, gdzie klimatyzacja nie działała od czasu awarii prądu w ubiegłe Święta Bożego Narodzenia.

W związku z tym w „supersądie”, w którym toczy się proces, zwanym tak dlatego, że jest jednym z największych w budynku, panowała nieznośna atmosfera i ucisk, co tylko zaostrzyły pierwsze tłumy obserwatorów. Przez pierwsze kilka dni przed salą ustawiały się poranne kolejki dla kibiców, dziennikarzy i zainteresowanych publiczności, a jest ich wiele.

W ciągu pierwszych kilku dni na sali sądowej zgromadziło się trzydzieści komputerów i około 40–50 osób, tak wiele, że na wczesnych etapach procesu potrzebna była dodatkowa sala. To tylko podniosło temperaturę w pomieszczeniu – w przenośni i dosłownie.

Ten zapał (przynajmniej ta druga forma) nie pozostał niezauważony przez sędziego Jamesa Mellora, który nadzoruje sprawę i ostatecznie zadecyduje o jej wyniku. Na szczęście dla tych z nas, którzy są zdecydowani wytrwać każdego dnia, Mellorowi udało się przenieść postępowanie w drugim tygodniu szlaku na Kort 26, większy i lepiej klimatyzowany pokój.

W miarę jak sceneria się zmieniała, ogólny entuzjazm publiczności, aby być tam osobiście, rósł – pozornie – i po tygodniu dwóch obserwatorów przestało dostrzegać kilka zagorzałych zainteresowanych stron po obu stronach płotu. Pomimo spadku frekwencji zainteresowanie samym procesem tylko wzrosło i w czwartym tygodniu Mellor ogłosił, że transmisję na żywo oglądało 950 osób.

Strumienie wideo nie są dla wszystkich. Dla mnie jest coś teatralnego w postępowaniu sądowym. Przemówienia, występy, zwroty akcji, bohaterowie i złoczyńcy; dramat tego wszystkiego. I jak każdy wielki teatr, uważam, że najlepiej jest go doświadczać na żywo i osobiście. Oto kilka widoków i dźwięków z dotychczasowego spektaklu, widzianych z wnętrza teatru – zgodnie z zamierzeniami Szekspira.

Kluczowi gracze na scenie

Pomimo tropikalnego upału, który panował w pierwszym tygodniu, kluczowa osoba i de facto oskarżony w tej sprawie, dr Wright, przez większość swoich zeznań i obszernych, metodycznych przesłuchań prowadzonych przez głównego adwokata COPA zachowywał niezwykły spokój ducha – w pewnym momencie przypisując to kilka lat zajęć z radzenia sobie ze złością.

Przez dziewięć dni przesłuchań (osiem dni początkowych i jeden dzień powrotu na świadka w celu udzielenia odpowiedzi na pytania dotyczące protokołu sporządzonego podczas rozprawy) dr Wright wręczył sądowi szereg nieskazitelnych trzyczęściowych garniturów, każdy nowy dzień. Jego twierdzenie, że jest najbardziej elegancko ubranym w sądzie, zostało na krótko zakwestionowane w czwartym tygodniu przez biegłego COPA Arthura Rosendahla, który pojawił się w trykocie i ogromnej muszce – co stanowiło świetne połączenie, jeśli mnie pytasz.

Tak się złożyło, że fajny strój Rosenthala również pasował do jego zachowania – być może istnieje tu korelacja między modą a nastrojem, którą warto zbadać.

Chociaż Wright może odgrywać tytułową rolę w tej sztuce, najważniejszym aktorem jest prawdopodobnie sędzia Mellor. Emanuje spokojną władzą i inteligencją, tylko od czasu do czasu coś mówi, a kiedy to robi, prawie zawsze zadaje palące pytanie lub szuka właściwych wyjaśnień. Jego wykształcenie inżynierskie niewątpliwie pomaga w tym względzie.

Jeśli chodzi o adwokatów, opinie obserwatorów wydawały się podzielone co do względnych kompetencji i stylu dwóch głównych przywódców, Jonathana Hougha KC z COPA i Lorda Grabinera KC z ramienia doktora Wrighta – dla osób niezaznajomionych z brytyjskim systemem prawnym, KC to akronim od „King’s Council”, honorowego tytułu nadawanego doświadczonym adwokatom (prawnikom specjalizującym się w reprezentowaniu klientów w sądzie).

Lord Grabiner rozpoczął przesłuchania świadków COPA w trzecim tygodniu. Będąc imponującym inkwizytorem, zawsze szybko wychwytywał wszelkie niespójności lub brak jasności w odpowiedziach świadków, drążąc poszczególne punkty, aż niemal czuł się, jak plomby zębów biednego odbiorcy się trzęsą. Czasami samo przebywanie w tym samym pomieszczeniu podczas stosunkowo krótkich przesłuchań Grabinera wywołuje stres z drugiej ręki.

Mike Hearn miał wyjątkowo trudną jazdę ze strony Grabinera. Jego krótkie, 30-minutowe przesłuchanie byłego twórcy Bitcoina sprawiło, że zacząłem wątpić w prawdziwość kluczowych wspomnień z mojego życia – czy naprawdę spotkałem Richarda Attenborough, gdy miałem 21 lat, czy był to tylko facet, który wyglądał trochę jak Święty Mikołaj. Lepiej znajdę rachunki, na wypadek gdybym kiedyś upuściła tę anegdotę na przyjęciu, w którym Grabiner też uczestniczy.

Ten zdecydowany styl sprawia, że Grabiner jest idealną folią dla innego adwokata doktora Wrighta, Craiga Orra KC, który jest w każdym calu dobrym policjantem dla złego gliniarza Grabinera.

Orr przyjął znacznie bardziej melodyjne podejście, w porównaniu z nim nawet spokojne. Spokojnie i metodycznie ustalał fakty i rozwikłał niespójności, pozornie omawiając sprawę ze świadkami, aż nagle doszedł do sedna i zdali sobie sprawę, że nie jest ich przyjacielem.

Nie oznacza to, że Orr nie może zwiększyć presji, z pewnością pożyczył czapkę złego gliniarza Grabinera w celu przesłuchania biegłego COPA, Patricka Maddena. Biedny analityk kryminalistyczny wyglądał na zszokowanego, gdy Orr skończył wypytywać go o ustalenia dotyczące współpracy z prawnikami COPA, Bird & Bird.

Jednak po drugiej stronie korytarza znajduje się także dwóch potężnych głównych adwokatów.

Wydaje się jednak, że KC podziela zdanie, a oceny komentatorów na X (dawniej Twitterze) wahają się od metodycznych i szczegółowych po całkowicie niekompetentne, w zależności od tego, kogo zapytano. Z mojej strony Hough spisał się jako definicja kompetencji, ze swoim wyważonym, szczegółowym i kompleksowym podejściem do badania krzyżowego i przedstawiania swoich racji.

Alexander Gunning KC wystąpił w imieniu BTC Core Developers, którzy stoją przed własnym pozwem od doktora Wrighta, ale zgodził się być związany wynikami tego procesu w odniesieniu do „kwestii Satoshiego”.

Podejście Gunninga spotkało się z uznaniem i szacunkiem obu stron debaty. Ma wyraźny talent do utraconej sztuki retoryki, ale równie dobrze dba o szczegóły techniczne — reprezentuje deweloperów, więc może to ma sens.

Jego drugie przesłuchanie doktora Wrighta, przeprowadzone w 15. dniu procesu, było wyjątkowo burzliwe, co doprowadziło do tego, że wielu głośnych zwolenników COPA, być może przedwcześnie, podniosło pięści w powietrze i wyśpiewało pochwały Gunningowi.

Biorąc pod uwagę tych wszystkich tytanów sceny prawnej, dumnie krążących wokół i utrudniających sprawę, być może łatwo zapomnieć, jaki wpływ na rzeczywisty świat może mieć wynik procesu na zwykłych, „małych ludzi” w przestrzeni zasobów cyfrowych na całym świecie.

Dlatego też interesujące było obejrzenie nieco dziwnego wydarzenia pobocznego w trzecim tygodniu, kiedy pan Paul Lamb, deweloper zasobów cyfrowych pracujący nad czymś, co określił jako „ulepszoną” wersją bitcoina zwaną „hotcoin”, próbował połączyć swoje nazwisko z sprawa COPA.

Ta próba przyłączenia się do procesu w połowie procesu była sprzeczna z wolą COPA i dość nieregularna, ale najwyraźniej Lamb przeskoczył odpowiednie biurokratyczne bariery, więc sędzia Mellor go wysłuchał.

Oprócz przyłączenia się do strony COPA, Lamb chciał, aby Mellor zapewnił, że niezależnie od wyniku procesu pozostaje element wątpliwości – łatwo więc zrozumieć, dlaczego COPA nie przyjęła entuzjastycznie swojego potencjalnego nowego sojusznika.

Ostatecznie wniosek Lamba o dołączenie do procesu został odrzucony, ale przerywnik dostarczył przynajmniej cennego przykładu zwykłych ludzi rozwijających się lub inwestujących w przestrzeń zasobów cyfrowych, na których wynik może mieć wpływ w ten czy inny sposób – nie tylko bezimienne duże firmy technologiczne będące członkami COPA.

Dziwne miejsce na zdrową debatę

Kolejną osobliwością długo oczekiwanego i prowadzącego do podziałów procesu Satoshiego był ton debaty na sali sądowej i wokół niej.

Biorąc pod uwagę przegrzanie sądu, zapełnioną salę i wysoką stawkę, można się spodziewać, że uczestnicy procesu, będący w większości zbiorem zwolenników jednej lub drugiej strony z niewielką liczbą neutralnych obserwatorów, będą skakać sobie do gardeł za każdym razem. okazja i przerwa na kawę.

Jednak zaskakująco nie było to prawdą, przynajmniej osobiście.

Na korcie i poza nim tętniło pogawędkami, dyskusjami, przedstawieniami i wymianą pomysłów, a także odrobiną plotek i spekulacji. Naturalnie wiele rozmów dotyczyło Bitcoina, BTC i BSV.

Dr Wright był kluczową postacią w tworzeniu Bitcoin Satoshi Vision (BSV). A jeśli okaże się, że Wright to Satoshi Nakamoto, niewątpliwie będzie on również kluczową postacią w tworzeniu Bitcoina.

Każdemu, bez względu na ulubiony smak Bitcoina, trudno byłoby nie zauważyć ogólnej toksyczności internetowej debaty na temat BTC vs BSV, małego bloku vs dużego bloku. Niekoniecznie jest to niezwykłe, ton niemal każdej debaty online, zwłaszcza na X (Twitterze), często przechodzi w wściekły – jeśli już się nie zaczął.

Tym bardziej pocieszający jest fakt, że pomimo zjadliwego charakteru procesu Satoshiego, Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii stał się zaskakującym miejscem, w którym odbyły się jedne z najbardziej błyskotliwych i dobrodusznych dyskusji na temat wszelkich kwestii związanych z zasobami cyfrowymi, o jakich ostatnio słyszałem.

Jednym z takich przykładów, podsłuchanym podczas krótkiej przerwy w sądzie w pierwszym tygodniu, była wesoła wymiana zdań pomiędzy zdeklarowanym wyznawcą doktora Wrighta i zwolennikiem BSV a deweloperem BTC.

Po uprzejmym omówieniu różnych zastosowań i tego, nad czym każdy pracuje, drugi żartobliwie powiedział pierwszemu, że powinien „przejść z ciemnej strony”. Na co ten pierwszy odpowiedział: „Cóż, to (BSV) po prostu działa na mnie. Jeśli on (Wright) przegra, zaakceptuję, że nie jest Satoshim, ale nie mogę zaakceptować BTC, ponieważ to nie działa.

W końcu oboje zgodzili się, że są zadowoleni ze swojego wyboru i poszli razem na kawę. Żadnych dramatów, obrzucania błotem, gróźb śmierci i oskarżeń o sektę.

To był tylko jeden krótki fragment jednej rozmowy, której podobnych przyjemnych wymian między potencjalnymi przeciwnikami filozoficznymi i technologicznymi podsłuchano podczas moich siedemnastu dni w procesie Satoshiego o wiele więcej.

Warto mieć na uwadze tę przyjemną ironię losu, jeśli zdecydujesz się śledzić resztę procesu – wirtualnie lub osobiście – oraz zastanawiając się nad ostateczną decyzją sędziego Mellora: że sprawa COPA przeciwko Wrightowi, ze wszystkimi jej potencjalnie transformacyjnymi implikacjami dla blockchainu przestrzeni kosmicznej, okazałoby się najbardziej nieprawdopodobnym miejscem dla niektórych najlepiej wychowanych i konstruktywnych debat BSV-BTC.

Myślę, że zagorzali widzowie teatru wiedzą, że dramat najlepiej pozostawić na scenie.

Autor : BitcoinSV.pl

Źródło : Sights and sounds of the Satoshi Trial (COPA v Wright) – CoinGeek

Author: BitcoinSV.pl
CEO