Sieć Lightning umiera

Przez lata mali blokerzy mówili nam, że Lightning Network jest rozwiązaniem pozwalającym skalować Bitcoin.

Mimo że Satoshi Nakamoto powiedział nam bezpośrednio, że Bitcoin na początku nie miał pułapu skalowania, mali blokerzy upierali się, że wiedzą lepiej niż wynalazca Bitcoina. Pomimo ostrzeżeń dotyczących przepisów AML/KYC i luk w zabezpieczeniach w ich pojęciu drugiej warstwy, wszechwiedzący centralni planiści BTC kontynuowali działania.

Teraz jest jasne, że duzi blokujący mieli rację. W miarę jak blockchain BSV skaluje się do milionów transakcji na sekundę, a popularne portfele, takie jak HandCash, osiągają rekordową liczbę transakcji, Lightning Network umiera. Jest to nie tylko skomplikowany bałagan i okropne doświadczenie użytkownika, ale portfele depozytowe, takie jak Exodus, zaczynają go zamykać z tych samych powodów regulacyjnych, o których ostrzegali je wiele lat temu wielcy blokerzy.

Jak pokazuje powyższy obraz, programiści BTC Core i ci, którzy zmasakrowali protokół Bitcoin, żyją w wymyślonym przez siebie świecie. Nikt nie będzie z tego korzystał poza garstką absolwentów informatyki bez doświadczenia w świecie rzeczywistym. To jest główny problem, który istnieje od czasu porwania Bitcoina: ludzie kontrolujący BTC to kryptoanarchiści i nie zdają sobie sprawy, jak skrajny jest ich światopogląd. Ludzie chcą prostych i łatwych rozwiązań.

A co z tymi przepisami?

Wiele lat temu wielcy blokerzy ostrzegali ludzi budujących sieć Lightning Network, że naruszy ona przepisy dotyczące przesyłania pieniędzy i zasady KYC/AML.

W tamtym czasie obawy te były wyśmiewane i uznane za powód do zmartwień. Kod jest prawem, głosi kryptoanarchistyczna mantra, a rządy świata stałyby się bezsilne w obliczu potężnych BTC.

Zapomnieli jednak, że scentralizowane giełdy, dostawcy portfeli i inni dostawcy usług w zakresie waluty cyfrowej są prowadzeni przez firmy lub nieformalne spółki osobowe i w związku z tym podlegają przepisom obowiązującym w ich jurysdykcjach.

Górnicy również są dużymi spółkami notowanymi na giełdzie i jeśli zajdzie taka potrzeba, odmówią przetwarzania transakcji związanych z otwieraniem i zamykaniem kanałów Lightning. Kanały Lightning korzystają z adresów multi-sig 2 z 2 i choć nie są one wyłączne, można je monitorować i wykrywać wzorce. Mali blokerzy nie lubią, gdy górnicy sprzeciwiają się ich nakazom, ale mogą i to zrobią.

Już teraz widzimy, że dostawcy Lightning zostali wyrzuceni ze Stanów Zjednoczonych za naruszenie przepisów. Spójrzcie tylko na to ostatnie zawiadomienie Exodusa.

Jeśli dostawcy Lightning mają przestrzegać prawa, będą musieli ostatecznie sprawdzić użytkowników metodą KYC i upewnić się, że przestrzegają przepisów AML/CTF. Będzie to niezwykle trudne, biorąc pod uwagę skomplikowaną naturę sieci, która działa jak gigantyczny mikser, w związku z czym dostawcy będą wymierać jeden po drugim, aż pozostanie tylko kilku. Jak na ironię, powoduje to centralizację i nadzór rządowy, których mali blokerzy chcieli uniknąć.

Proces przenoszenia środków do Lightning Network jest już skomplikowany i odstraszający dla większości „norm”. Stale rosnące koszty transakcji BTC, które są wymagane do otwarcia kanałów, oraz konieczność przeprowadzania kontroli KYC odstraszą wszystkich oprócz kilku zagorzałych . Czy już widzisz, dlaczego było to głupie posunięcie?

To wszystko może być o wiele prostsze

Cała ta niepotrzebna złożoność i nonsens ma swoje korzenie w politycznym ideale: mali blokerzy upierają się, że każdy musi mieć możliwość uruchomienia węzła w domu, aby Bitcoin był „zdecentralizowany” w swoim rozumieniu tego słowa.

Jednak Satoshi Nakamoto w swoim pierwszym publicznym poście nazwał Bitcoin „całkowicie zdecentralizowanym”. Skoro wyraźnie powiedział, że węzły trafią do centrów danych, czy jest możliwe, że mali blokerzy zasadniczo źle zrozumieli znaczenie decentralizacji ze względu na własne przekonania polityczne?

Czy im się to podoba, czy nie, BSV udowodniło, że Satoshi miał rację: tak naprawdę nigdy nie osiąga pułapu skalowania. Sieć Lightning jest całkowicie niepotrzebna: Bitcoin skaluje się w łańcuchu. Tak, węzły wylądują w farmach serwerów, ale nikogo to nie obchodzi poza tymi, którzy unikają prawa lub mają problem z kapitalizmem.

Lightning Network to nie Bitcoin – to zupełnie inny system, który jest skazany na porażkę. Ci, którzy kupili kłamstwo, powinni wrócić i wypróbować Bitcoin w postaci, w jakiej był pierwotnie zaprojektowany. Chwyć portfel HandCash i zobacz, co myślisz!

Obejrzyj: Większość ludzi nie rozumie Bitcoina

Autor : BitcoinSV.pl

Źródło : The Lightning network is dying – CoinGeek

Author: BitcoinSV.pl
CEO