Czy dr Craig Wright to Satoshi Nakamoto? Rozpakowano raport AFR

Gdy oczy świata wpatrują się w londyńską salę sądową i obserwują rozwój dramatu w sprawie COPA przeciwko Wrightowi, doniesienia mediów wyjaśniające przebieg sprawy, dotychczasową historię i prawdopodobne wyniki zaczynają wypływać na powierzchnię.

Jak zwykle większość z nich jest dobrze napisana, ale pełna półprawd, nieporozumień, uprzedzeń, a co za tym idzie, prawdopodobnie błędnych wniosków wyciągniętych z błędnych przesłanek.

Niedawno przeczytałem jeden z takich szczegółowych raportów opublikowany przez Australian Financial Review. W tym artykule chciałbym odnieść się do niektórych jego punktów i poprawić zapis w innych.

Przyzwoite, ale nacisk jest źle położony

Trzeba przyznać, że raport AFR był w miarę dobrze napisany i przyjemnie się go czytało. Byłaby to trzymająca w napięciu i fascynująca lektura przypominająca minipowieść kryminalna dla kogoś niezaznajomionego z doktorem Craigiem Wrightem i jego dotychczasową podróżą.

Jednakże dla osoby zaznajomionej ze szczegółami tej sagi, wydawała się ona zmęczona, jedynie częściowo poinformowana i obarczona stronniczością. Było mnóstwo sugestii, że dr Wright jest seryjnym kłamcą i potencjalnie jednym z największych oszustów na świecie, a tylko kilka niemal lekceważących sugestii, że jest on najbardziej prawdopodobnym kandydatem na wynalazcę Bitcoina.

Raport wykonał świetną robotę, zagłębiając się w dzieciństwo doktora Wrighta, jego kształtujące relacje z dziadkiem i innymi osobami oraz jego zamiary wobec Bitcoina: zapewnienie światu bezpiecznych, prawie bezpłatnych płatności. Jednakże zawiodły w innych istotnych obszarach: brak wyjaśnienia, dlaczego dr Wright wzbraniał się przed publicznym podpisaniem i sprzedażą swojego dzieła za szybkie pieniądze w 2016 r., brak odpowiedniego wyjaśnienia swojego stanowiska w sprawie powodów, dla których klucze nie potwierdzają tożsamości oraz zatuszowanie fakt, że zawzięcie walczył, wielkim kosztem i wysiłkiem, o przywrócenie Bitcoina.

Wskazówki na temat prawdy

Trzeba przyznać, że raport AFR nie był całkowicie jednostronny. Były w nim wskazówki wskazujące na prawdę i prawdopodobnie autor po prostu nie był zaznajomiony ze stanowiskiem doktora Wrighta i jego obszernym dorobkiem.

Omawiając, że Bitcoin jest arcydziełem, zacytowano eksperta ds. bezpieczeństwa Dana Kaminsky’ego, który powiedział o Satoshim Nakamoto: „Był programistą światowej klasy z głębokim zrozumieniem języka programowania C++. Rozumie ekonomię, kryptografię i sieci peer-to-peer. Albo jest zespół ludzi, który nad tym pracuje, albo ten facet jest geniuszem. Niestety autor nie wspomniał, że dr Wright ma wyjątkowe kwalifikacje, aby być mózgiem Bitcoina, posiadając stopnie naukowe i referencje we wszystkich tych dziedzinach oraz wykazując niezrównane zrozumienie ich i protokołu Bitcoin.

W artykule jedynie pokrótce wspomniano historię sieci Bitcoin, w tym powód jej podziału w 2017 roku i to, jak bardzo BTC odeszło od pierwotnego celu Bitcoina. Nie wspomina w ogóle o kwitnącym ekosystemie BSV, który wyrósł wokół pomysłów doktora Wrighta na temat tego, jak powinien działać Bitcoin, w tym skalowanie do 1,5 miliona transakcji na sekundę za opłaty wynoszące ułamek centa. Jeśli dr Wright rzeczywiście był oszustem, byłby dziwnym człowiekiem z niezrównaną wiedzą na temat Bitcoina i niewytłumaczalną pasją do zapewnienia jego sukcesu, nawet kosztem wielkich pieniędzy. Nie jest to typowy sposób działania oszustów.

Ponownie, jeśli chodzi o proces Kleiman przeciwko Wrightowi, raport AFR porusza jedynie elementy pasujące do narracji. Nigdzie nie ma wzmianki o tym, jak sam Kleiman powiedział, że wiedział, że jego brat pracuje nad cyfrową gotówką, jak dr Wright złożył rodzinie hojną ofertę, aby uhonorować jego zmarłego przyjaciela, lub jak majątek Kleimana posiadał dowody w dobrej wierze na zaangażowanie doktora Wrighta w Bitcoin, który skłonił Irę Kleimana do pozwania o połowę monet Satoshi. Kleiman stanął po stronie wrogów doktora Wrighta i został wykorzystany jako pionek w wyprawie rybackiej na Florydę i najwyraźniej nie został poinformowany o hojnej ugodzie. Jednak raport AFR o niczym takim nie wspomina. Być może pan Kleiman ma sprawę przeciwko swoim byłym prawnikom?

Palące pytanie

Chociaż raport AFR jest napisany dla ogółu odbiorców i ma na celu wywołanie napięcia, zadaje jedno konkretne i ważne pytanie, które wszyscy czytelnicy powinni rozważyć.

A jeśli nie jest Satoshim, jak wielu uważa, dlaczego poświęcił tak dużą część swojego życia – kosztem tak wielkiego żalu – próbując udowodnić, że jest inaczej?

To pytanie samo w sobie powinno wzbudzić ciekawość u czytelników o otwartych umysłach, ale powinni je zadać także inni: jeśli dr Wright jest oszustem lub drapieżnikiem finansowym próbującym przejąć kontrolę nad Bitcoinem, gdzie jest prawdziwy Satoshi Nakamoto i dlaczego nie powstrzyma go? Jak doktor Wright może być tak pewny, że tak się nie stanie? Czy to możliwe, że są jednym i tym samym?

Gdy dr Wright stanie przed londyńskim sądem, próbując bronić dzieła swojego życia, dziennikarze na całym świecie będą mieli wgląd w świat twórcy Bitcoina, jego cel, dla którego to zrobił, oraz dowody na to, że jest on Satoshim Nakamoto. Mam nadzieję, że poprawią akta i oddają mu należne mu pieniądze, gdy wszystko będzie już powiedziane i zrobione.

Obejrzyj: Skalowalność i tanie mikropłatności

Autor : BitcoinSV.pl

Źródło : Is Dr. Craig Wright Satoshi Nakamoto? The AFR report unpacked – CoinGeek

Author: BitcoinSV.pl
CEO