Project Incompetent: wystawa o tym, dlaczego Satoshi Nakamoto nie znosi pojawiania się w mediach

W zeszły weekend dr Craig Wright pojawił się w programie Channel 10 The Project, wieczornym programie publicystycznym i informacyjnym emitowanym w jego rodzinnej Australii. Program, którego celem jest „dołączenie do rozmów toczących się w salonach w całym kraju”, zawierał fragment prowadzony przez gospodarza Hamisha Macdonalda, który próbował rozwiązać „tajemnicę” tego, kim jest Satoshi Nakamoto.

Dla stałych czytelników CoinGeek, a także nieszczęsnych stron procesowych, którzy próbowali zaprzeczyć prawdzie i napisać historię na nowo, ta tajemnica już dawno została rozwiązana. Ale dla niektórych osób w szerszej domenie publicznej – szczególnie tych, które były narażone na niekończącą się propagandę kartelu przestępczego małych bloków – ustalenie, kto dokładnie stworzył Bitcoina, pozostaje jedną z najbardziej intrygujących (choć całkowicie bezsensownych) zagadek XXI wieku .

Nieprzygotowanie oznacza przygotowanie do porażki

Gdyby Macdonald odrobił pracę domową przed rozmową, wiedziałby, że tożsamość Satoshiego Nakamoto od dawna była ustalana w sądach na dwóch różnych kontynentach i mógłby sam sprawdzić górę dowodów złożonych w tych sprawach, które wspierają dr Wrighta. ograniczenia. Ale niestety, oczekiwanie od dziennikarza, aby przeprowadził odrobinę własnych badań przed rozmową z jednym z największych umysłów – i jednym z najbardziej wpływowych ludzi – w ciągu ostatnich 100 lat było ewidentnie zbyt dużym wyzwaniem. Zamiast tego widzowie przeżyli wstępną alegorię, która przygotowała scenę dla pracy detektywistycznej Macdonalda, przedstawiając dr Wrighta jako „australijskiego informatyka”, który twierdził, że jest „prawdziwym Satoshi”, dodając w przypisie krótką wzmiankę o doxingu, którego doświadczył z rąk Wired i Gizmodo.

Ale na szczęście nic z tego nie jest czymś, czego dr Wright nie widział wcześniej, cierpliwie prowadząc MacDonalda przez jego historię życia, od opuszczenia australijskiej giełdy, przez stworzenie Bitcoina, a teraz pracę jako główny naukowiec konglomeratu blockchain nChain – wraz z 27 stopni, które zgromadził po drodze.

Trzeba przyznać, że Macdonald wykazał, że przeczytał przynajmniej pierwszą linijkę białej księgi Bitcoina, kiedy zapytał, czy „pierwotnie intencją Bitcoina było być tym, co dojrzało do spekulacji”. Dr Wright wyjaśnił Macdonaldowi, że „niestety, gdy angażujesz ludzi, zawsze znajdzie się ktoś, kto spróbuje stworzyć z tego Ponzi. [Bitcoin jest] zaprojektowany przede wszystkim jako system mikropłatności.” Kluczowe słowo w tym stwierdzeniu: używany. Ale ta pierwotna wizja Bitcoina (działającego pod symbolem giełdowym BTC), by istniał jako system elektronicznej gotówki peer-to-peer – co jest dosłownie w tytule białej księgi – została oczerniona przez nieuczciwych programistów, którzy rozwidlili oryginał kod, aby zamiast tego zmienić Bitcoin w cyfrowy zasób przydatny do niczego poza spekulacją – zbyt powolny, zbyt drogi i zbyt kłopotliwy dla mikropłatności, a właściwie jakiejkolwiek płatności.

Oczywiście pierwotna wizja dr Wrighta dotycząca Bitcoina żyje, tylko (na razie) pod alternatywnym symbolem giełdowym – BSV – faktem albo zagubionym przez MacDonald, albo nie pasującym do narracji, którą próbował skonstruować. Być może dlatego Macdonald wydawał się zakłopotany, gdy dr Wright wypowiedział śmiałą przepowiednię (choć nie taką, która będzie nowa dla lojalnych czytelników CoinGeek) co do wpływu, jaki jego technologia będzie miała na obecnych mieszczan technologicznych:

„Firmy z Doliny Krzemowej zmienią się drastycznie” – powiedział dr Wright. „Facebook, Google, inne prawdopodobnie nie będą istnieć. To znaczy, właśnie dlatego Jack Dorsey, Mark Zuckerberg i cała reszta, [to] pozywają mnie.

Dr Wright odnosi się oczywiście do zbliżającego się pozwu wniesionego przeciwko niemu przez COPA – tak zwany Crypto Open Patent Alliance – który stara się unieważnić jego prawa autorskie do białej księgi Bitcoin, która jest identyczna z nim (pomimo brytyjskiego sądu najwyższego). już potwierdzając autorytet dr Wrightsa i własność białej księgi). Ale jak można było przewidzieć, nasz źle przygotowany ankieter w ogóle nie dokopał się do tej rewelacji, nie zwracając uwagi na to, że COPA już działa przestraszony i opóźnia postępowanie do 2024 r., ani nie zagłębiając się w powody, dla których tak osobisty atak wielkiego biznesu na spokojnego człowieka, który właśnie chce kontynuować budowę technologii dla świata. Nie, zamiast tego Macdonald zapytał doktora Wrighta o zakres jego osobistego majątku.

Nie do wiary.

Doktor Dimwit

W segmencie wystąpił również dr Eric Lim, starszy wykładowca na Uniwersytecie Nowej Południowej Walii w Sydney School of Information Systems and Technology Management, który również założył UNSW Crypto Clinic. Dr Lim wyraził swoje wątpliwości co do prawdziwości twierdzeń dr Wrighta wobec pseudonimu Satoshi Nakamoto, ale brakowało mu odwagi, by dokonać zdecydowanej oceny, powołując się na „groźby pozwów prawnych” otrzymywane przez „każdy, kto, w pewnym sensie, zakwestionował jego roszczenia”. To oczywiście pokazuje stanowczy brak zrozumienia (powracający temat tego rozmówcy) na temat celów spraw dr Wrighta, które były realizowane wyłącznie w celu ochrony jego spuścizny jako twórcy Bitcoina, jak zrobili to Ira Kleiman, Cøbra i Peter McCormack wszyscy nauczyli się na własnej skórze.

Ale to nie był jedyny obszar, w którym dr Lim wykazał fundamentalny brak zrozumienia Bitcoina, mimo że nauczał studentów na ten temat (i pojawiał się w tym segmencie w sumie na nieco ponad minutę).

Dr Lim wypowiedział często powtarzany, ale dokładnie obalany trop, że jedynym sposobem, w jaki dr Wright może udowodnić, że jest Satoshi Nakamoto, jest przeniesienie Bitcoina, który wydobył we wczesnych dniach cyfrowej waluty, mówiąc „jeśli nie jesteś w stanie przenieść żadnej z tych monet na tych kontach, możesz odebrać wszystko, co chcesz, prawda? To nie ma znaczenia. Możesz zrobić sobie zdjęcie przed Lamborghini, to nie jest twoje.” Wielka ironia jego wypowiedzi, jak wyjaśnia dr Wright, polega na tym, że w drugiej części dr Lim miał prawie rację: posiadanie zdjęcia Lamborghini, a nawet kluczyków do jego prowadzenia, oczywiście ma nie przenosić praw własności ani udowadniać, kto faktycznie jest prawowitym właścicielem. Nikt nie próbowałby zastosować takiej błędnej logiki do świata fizycznego, dlaczego więc jest inaczej w świecie cyfrowym?

Dr Lim nadal wykazywał błędne zrozumienie działania Bitcoina, kiedy powiedział: „przenieś monety, a możesz udowodnić, że jesteś właścicielem tego konta. A jeśli pomimo jakichkolwiek powodów zdecydujesz się tego nie robić, twoje roszczenia pozostaną tylko roszczeniami.” Na nieszczęście zarówno dla zdrowia psychicznego doktora Wrighta, jak i dla interesu oglądającej go publiczności, był to wątek, który Macdonald zdecydował się powtórzyć w wywiadzie, ściągając ostrą naganę ze strony twórcy Bitcoina.

– Znowu nie da się udowodnić kluczami. Jeśli posiadam twoje kluczyki do samochodu, to nie dowodzi, że jestem właścicielem twojego samochodu. Więc, szczerze mówiąc, to najgłupsza rzecz, jaką kiedykolwiek słyszałem” – powiedział dr Wright.

„Przeczytaj prawo dowodowe. Weź książkę prawniczą, spójrz [[na] jaki jest dowód i zrób kurs. A kiedy wrócisz i już wiesz, o czym do cholery mówisz, możemy porozmawiać. W przeciwnym razie jesteś po prostu palantem.

Na tym etapie było zupełnie jasne, że cierpliwość doktora Wrighta osiągnęła swoje granice z niewykształconym i wojowniczym pytaniem, jakie zadał mu Macdonald. Segment zakończył się wkrótce potem – i ze szkodą dla publiczności – zanim dr Wright miał okazję pouczyć MacDonalda o błędach, które z radością powtórzył – choć czy dr Wright miałby niezbędną cierpliwość i chęć, by to zrobić więc po zniesieniu takiej nieudolności jest niejasne.

Ale jeśli to czytasz, Hamish lub Eric, pozwól, że podam ci dokładne wyjaśnienie, dlaczego klucze nie są równoznaczne z tożsamością samego Satoshiego Nakamoto. Ale biorąc pod uwagę, że wydaje się, że żaden z was nawet nie zadał sobie trudu przeczytania białej księgi doktora Wrighta przed pójściem do krajowej telewizji, aby dyskutować o Bitcoin, nie będę wstrzymywał oddechu.

Być może nic dziwnego, biorąc pod uwagę sposób, w jaki rozwinął narrację w całym odcinku – która wydawała się w dużej mierze z góry ustalona przed rozmową z dr Wrightem (zachowanie podobne do nadużyć w świecie dziennikarstwa) – Macdonald nie doszedł do żadnych jednoznacznych wniosków co do tego, kogo określił Satoshi Nakamoto być. Zamiast mieć odwagę podjąć decydujący telefon po wyemitowaniu odcinka – szczególnie taki, który mógłby zagrozić propagandowemu myśleniu grupowemu, które idzie w parze z jakąkolwiek dyskusją na temat tożsamości Satoshiego – Macdonald i jego koledzy prezenterzy zamiast tego zaczęli robić szydercze uwagi kosztem doktora Wrighta, wstrzykując nieśmiałe próby humoru, który prawdopodobnie mówi tyle samo o ich docelowych odbiorcach, co o nich samych.

Ale w przeciwieństwie do MacDonald, na podstawie tego odcinka, byłbym skłonny wyciągnąć stanowczy wniosek. Nie dlatego, że dr Wright to Satoshi Nakamoto – to już jest oczywiste – ale raczej, że historia nie będzie łaskawa dla MacDonalda i jemu podobnych z powodu braku etyki dziennikarskiej, całkowitego braku skrupułów i nieustannej kpiny z największego australijskiego towaru eksportowego od czasów Sir Donalda Bradmana.

Wstydź się, kanał 10.

Autor : BitcoinSV.pl

Źródło : Project Incompetent: An exhibition in why Satoshi Nakamoto detests making media appearances – CoinGeek



Author: BitcoinSV.pl
CEO