Nie daj się oszukać ponownie

Poznaj nowego szefa! Tak samo jak stary szef!

Czekaj, kto?

Ok, ten wstępniak będzie o brytyjskim przedsięwzięciu, ale nie o zespole, a nie o Who. Zamiast tego jest to lekcja historii sprzed kilkuset lat.

Programy inwestycyjne istnieją od bardzo dawna. Według wszelkiego prawdopodobieństwa pierwsze piramidy są stracone po tym, jak kierowali nimi oportuniści, których nazwisk nigdy nie poznamy. Współczesne oszustwa inwestycyjne sięgają XIX wieku, a bankowe rezerwy cząstkowe sięgają co najmniej XVII wieku. Charles Ponzi spopularyzował je tak bardzo, że nawet nazwali jego imieniem konkretną metodę!

Have fun staying poor meme

Mamy również wiele dowodów na ogólną nieufność wobec drapieżnych kursów walutowych i bankierów, jaką okazali nam Apostołowie Mateusz i Jan, którzy opisują Syna Bożego bijącego, by wypędzić wymieniających pieniądze ze świątyni.

Carl Bloch (1834-1890), “The Cleansing of the Temple”

Ale czy można wyciągnąć wnioski z historii oszustw inwestycyjnych i baniek spekulacyjnych, czy też powinniśmy się tym przejmować, ponieważ „Bitcoin to naprawia?”

Tulipany. Tyle tulipanów…

Skupmy się na manii i bańkach. Ludzie często przytaczają Tulip Mania jako przykład szaleństwa inwestycyjnego, które zniszczyło ludzkie życie, ale istnieją dowody na to, że ta konkretna bańka tak naprawdę nie zdarzyła się tak, jak niektórzy chcieliby, abyśmy wierzyli, i myślę, że jest lepsza bańka, z której można się uczyć na dzisiaj sprytny inwestor Bitcoin.

Zaczęło się, gdy brytyjska firma została założona w 1711 r. ustawą Parlamentu – tworząc bardzo godny zaufania podmiot publiczno-prywatny jako sposób na zmniejszenie brytyjskiego długu narodowego, który został stworzony przez nierównowagę handlową spowodowaną nagłym pojawieniem się obu Ameryk. czynnik w brytyjskiej ekonomii. Rząd uchwalił monopol na różne towary i nazwał podmiot „Gubernatorem i Kompanią kupców Wielkiej Brytanii, handlujących z morzami południowymi i innymi częściami Ameryki oraz w celu wspierania rybołówstwa”. Zsuwa język, co?

W skrócie nazywano ją „The South Sea Company”.

Catchy logo, killer devs, and an awesome community of whales

Od XVI wieku handel niewolnikami był niezwykle dochodowym zakątkiem brytyjskiej gospodarki, a publiczne zaufanie do branży było najwyższe w historii na początku XVIII wieku. Wszyscy w imperium stracili okazję do inwestowania w przemysł, ponieważ był to jeden z tych „tylko” sektorów od ponad pokolenia, a przeciętni obywatele spodziewali się, że przemysł będzie się rozwijał w nieskończoność. A jeśli niewolnictwo nie będzie wspaniałe, z pewnością będzie wielorybnictwo! Ale oczywiście tak się nie stało…

South Sea Company zaczęła od oferowania Celsius HODLers – ups! Przepraszam, mam na myśli właścicieli akcji firmy – 6% odsetek wypłacanych w regularnych odstępach czasu tylko za bycie częścią „społeczności” Morza Południowego. Niestety, traktaty z Hiszpanią zezwalały Wielkiej Brytanii tylko na ograniczoną ilość handlu i przyznawały Hiszpanom procent zysków, których początkowo nie planowano. Hiszpania nakładała również nowe podatki na niewolników i prawie całkowicie uniemożliwiła brytyjskim statkom importowanie innych towarów i usług. Już teraz The South Sea Company miała kłopoty…

W ciągu następnych kilku lat firma wykrwawiła pieniądze, ponieważ w rzeczywistości nie robiła wiele z niczego wartościowego, ale cena akcji nadal podsycała przekonanie, że powinna pompować, ponieważ była liderem rynku w tak dynamicznie rozwijającym się nowym sektorze. Wśród wczesnych oznak słabości finansowej Sam Bankman-Fried – mam na myśli King George – w końcu wkroczył, aby kupić większość firmy, która dodała de facto pieczęć aprobaty do jej kondycji finansowej, a wszystko pozostało na torze, pompując wyceny .

“WAGMI, Fam! Anything for muh community.” - King George I, 1720

Skończyło się na tym, że firma wykupiła nawet dużą część długu publicznego za grosze za dolara, i zasadniczo zajmowała się handlem akcjami South Sea Company przeciwko jej pozycji zadłużenia, jako głównym sposobem na zarabianie prawdziwych pieniędzy przez jakiś czas. Była to dzika bańka spekulacyjna dla firmy, która nie miała prawie żadnych realnych przychodów w stosunku do swojej ogólnej wyceny.

Wprowadź influencerów!

XVIII wiek był dla Imperium Brytyjskiego czasem wielkich zmian. Bogactwo przechodziło od funkcji ziemi i tytułu własności do przedsiębiorczości i wykorzystywania nowoczesnych instrumentów finansowych. To przyniosło erę influencerów! Promotorzy akcji stali na ulicach i poganiali przechodniów.

1720’s version of Laser Liotta

Największy naukowiec i jeden z najbardziej szanowanych przedsiębiorców epoki był jednym z liderów tego przejściowego okresu finansów. Michael Saylor – mam na myśli Isaaca Newtona! Newton był wczesnym krytykiem Bitcoina – mam na myśli South Sea Company, ale był szczęśliwy, że był 1% w swojej epoce, mając bardzo mało nieruchomości, a zamiast tego skupiał się na akcjach i innych nowoczesnych sklepach wartościowych! Szczęśliwy, że to odpisał, Newton sprzedał swoje akcje South Sea Company, które nabył wcześnie i przez jakiś czas prowadził swoje życie. Wydawał się szczęśliwy, że zarobił trochę pieniędzy, ale w niczym nie przypominał ogarów inwestycji z epoki.

Brzmi znajomo?

Newton był wyrafinowanym inwestorem z gruntowną znajomością rynku, ponieważ zajmował stanowiska w Mennicy Narodowej i pracował na oficjalnych stanowiskach dla narodu i korony. W pewnym momencie pośrodku bańki przyjrzał się głęboko fundamentom firmy, której akcje sprzedał, oraz całemu rynkowi, i zdecydował się na „wszystko” w przypadku akcji z Morza Południowego u szczytu rynku.

Był to potężny sygnał dla mieszkańców Anglii, aby poszli za jego przykładem. Jak taki geniusz mógł się mylić co do takiej inwestycji w tak dużą markę w środku tak lukratywnego przemysłu w tak doniosłej erze transformacji gospodarczej? Prawidłowy? PRAWO?!

Isaac Newton meme

Ostatecznie akcje wzrosły ze 100 funtów do 1000 funtów, a następnie ponownie w ciągu roku. Bańka pękła, inwestorzy dostali „rekt”, a ludzie ze świata anglojęzycznego nauczyli się ważnej lekcji na temat inwestowania w cenione akcje z potężnymi wpływowymi osobami, wieloma poszlakowymi podstawami, ale bez tworzenia prawdziwej wartości dla realnego świata.

Czego się nauczyliśmy?

Cóż, niektórzy z nas nauczyli się, że aktywa, które zyskują na wartości z powodu popularności i spekulacji, ale mają zmniejszoną, malejącą lub nieistniejącą użyteczność bazową, to zła okazja inwestycyjna. Dowiedzieliśmy się również, że tylko dlatego, że coś było dobrą transakcją, nie jest to dobrą inwestycją. Co najważniejsze, dowiedzieliśmy się, że instrumenty finansowe mogą być potężne, gdy są używane w dobrym celu, ale wiążą się również z dużym ryzykiem dla nieskomplikowanych inwestorów – a czasem także wyrafinowanych.

Tylko dlatego, że coś „działa”, nie czyni tego wartościowym – bez względu na to, ile osób to myśli. Ta historia też rozegrała się wiele razy. Główna lekcja dotyczy spekulatywnej natury rzeczy takich jak BTC i Ethereum oraz dlaczego powinniśmy mieć cierpliwość i dalekowzroczność, aby cofnąć się o krok, gdy na rynku robi się nierozsądnie gorąco.

Bądźcie dla siebie dobrzy!

Autor : BitcoinSV.pl

Źródło : Won’t get fooled again – CoinGeek



Author: BitcoinSV.pl
CEO