Jack Dorsey i Michael Saylor wysyłają list do EPA w obronie wydobycia BTC

Ponieważ spekulacje na temat BTC i innych aktywów cyfrowych wkraczają do głównego nurtu, coraz więcej uwagi poświęca się wpływowi wydobycia nagród blokowych na środowisko.

Niedawno grupa wpływowych inwestorów BTC, w tym Michael Saylor i Jack Dorsey, wysłała list do Agencji Ochrony Środowiska (EPA) przedstawiając to, co nazwali „błędnymi wyobrażeniami” na temat górnictwa.

Co mówił list i na co odpowiadał?

W ciągu ostatnich kilku lat wszyscy słyszeliśmy o tym, co mówią; BTC to katastrofa ekologiczna, zużywa więcej energii elektrycznej niż Szwajcaria i jest to marnotrawstwo zasobów, które nie tworzy żadnej wartości dla społeczeństwa.

Podczas gdy list inwestorów BTC odnosił się do niektórych z tych punktów, bardziej formalnie, był odpowiedzią na list z 20 kwietnia od Rep. Jared Huffman i 22 członków Kongresu proszą EPA o zapewnienie, że wydobycie waluty cyfrowej nie narusza fundamentalnych ustaw środowiskowych, takich jak ustawa o czystym powietrzu lub ustawa o czystej wodzie.

W odpowiedzi inwestorzy BTC stwierdzili, że obawy te opierały się na „kilku błędnych wyobrażeniach na temat wydobywania bitcoinów i aktywów cyfrowych, które zostały wcześniej zdemaskowane lub łączą wydobycie bitcoinów z innymi branżami”. Odniesiono się do kilku punktów, w tym:

(1) Zakłady wydobywcze BTC zanieczyszczają społeczności i mają ogromny wpływ na emisje gazów cieplarnianych.

List odpowiada, że ​​myli to centra danych z obiektami wytwarzającymi energię. Twierdzi, że obiekty wydobywcze nie różnią się od centrów danych obsługiwanych przez Amazon, Google itp. Chociaż słusznie mówią, że te obiekty wykorzystują energię generowaną zewnętrznie, interesujące jest, że maksymaliści BTC chcieliby, aby obiekty wydobywcze do centrów danych po spędzeniu lat na odmawianiu możliwości zarządzania danymi Bitcoina.

Chociaż technicznie prawdą jest, że centra danych niekoniecznie same emitują CO2, mylące jest przedstawianie tego w ten sposób; tworzą popyt na energię elektryczną, która często jest generowana w sposób, który powoduje zanieczyszczenie. Nie stanowiłoby to problemu, gdyby BTC masowo skalował się i mógł wykazać, że jego wkład energii na transakcję był niższy niż w przypadku istniejących systemów finansowych i przetwarzania danych. Jednak bez skalowania, BTC pozostawił siebie jako siedzącą kaczkę dla tego rodzaju ataków.

(2) Niezbędne jest zrozumienie zagrożeń środowiskowych i zanieczyszczeń związanych z przemysłem.

Ponownie, inwestorzy BTC starają się ułożyć to w taki sposób, aby same centra danych nie generowały emisji. Jednak oceny oddziaływania na środowisko nie są przeprowadzane w ten sposób. Rozważają wszystko, od źródła energii elektrycznej do produktu końcowego, więc stwierdzenie, że energia elektryczna jest pozyskiwana z zewnątrz, nie umyje się z EPA.

Chociaż można uczciwie powiedzieć, że powyższe dotyczy wszystkich centrów danych, takich jak te należące do Google i Meta i obsługiwane przez nie, różnica polega na tym, że firmy te mogą wykazać użyteczność; istnieje korzyść w zakresie kosztów środowiskowych, które nakładają. Tego samego nie można powiedzieć o górnikach BTC.

(3) Pochwała za decyzję EPA odmawiającą rozbudowy obiektów wydobywczych aktywów cyfrowych Ameren i Greenbridge w celu kontynuowania eksploatacji stawów popiołu węglowego na ich nieruchomościach po określonym terminie.

W odpowiedzi na to list inwestorów BTC po prostu powtarza fałszywy argument, że moc jest generowana zewnętrznie i dlatego nie należy jej uważać za wpływ związany z wydobywaniem walut cyfrowych.

Jak wspomniano wcześniej, wszystko jest uwzględnione w rzeczywistych ocenach oddziaływania na środowisko. To, jak i gdzie dana operacja czerpie swoją moc, jest uważane za część jej śladu środowiskowego, a związane z tym efekty zewnętrzne i koszty spadają na nie. Nie ma przed tym ucieczki.

(4) Podejmowane są starania, aby ponownie otworzyć zamknięte instalacje gazowe i węglowe, aby zasilić przemysł wydobycia aktywów cyfrowych i osłabić naszą walkę z kryzysem klimatycznym.

Inwestorzy BTC twierdzą, że nie zgadzają się z tym stwierdzeniem i że odnosi się ono do dwóch przykładów, które stanowią około 2% sieci BTC. Stwierdzają, że większość górników zasobów cyfrowych zmierza w kierunku odnawialnych źródeł energii, a niektórzy wyrazili zamiar zamknięcia obiektów zasilanych węglem w najbliższej przyszłości.

Prawdą jest, że wielu górników korzysta z odnawialnych i alternatywnych źródeł energii. Ta odpowiedź jest w dużej mierze poprawna, ale dopóki odnawialne źródła energii nie będą mogły zasilać całej sieci lub przynajmniej jej większości, byłoby przydatne, gdyby zwolennicy BTC mogli wykazać pewną użyteczność sieci, aby uzasadnić koszty środowiskowe nakładane na społeczeństwo. Jest to szczególnie prawdziwe, ponieważ ceny energii gwałtownie rosną na całym świecie, a rodziny zmagają się z inflacją, którą często potępiają ci sami maksymaliści.

(5) Pojedyncza transakcja BTC może zasilać przeciętne amerykańskie gospodarstwo domowe przez miesiąc.

List odrzuca to jako „opatentowane i udowodnione fałszywe” i twierdzi, że transakcje BTC nie niosą ze sobą ładunku energetycznego. Twierdzi, że wysoka cena BTC i jego coroczna nowa emisja powodują, że górnicy zużywają energię.

Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, jest to, że nie ma nowej emisji, ponieważ wszystkie 21 milionów monet zostało wyemitowanych dawno temu przez Satoshiego Nakamoto. Po drugie, chociaż odpowiedź jest technicznie poprawna, że ​​samo nadawanie transakcji nie jest energochłonne, w żaden sposób nie usprawiedliwia to ogromnych ilości energii zużywanej do wydobycia monet, które nie zapewniają żadnej wartości nikomu poza ich posiadaczami .

W liście słusznie zaznaczono, że dotacja blokowa zostanie zmniejszona o 50% w ciągu dwóch lat, co oznacza, że ​​ta sama lub więcej energii zostanie zużyta do wydobycia jeszcze mniejszej liczby monet, intensyfikując, a nie rozwiązując nakreślony problem. Następnie nie zgadza się z bardziej ogólnym obliczeniem „kosztu na transakcję”, a następnie kategorycznie kłamie, że liczba transakcji BTC jest „ściśle ograniczona przez protokół”.

Przyznaje jednak jedną prawdę, że „model warstwowy [na którym zadziała błyskawica] prawie dokładnie odzwierciedla działanie ustalonych systemów płatności”. To jest poprawne; generuje również opłaty dla dokładnie tych samych graczy, jednocześnie pozbawiając sieć BTC przychodów z opłat, których potrzebuje, aby przetrwać w dłuższej perspektywie.

(6) Mniej energochłonne technologie wydobywania walut cyfrowych, takie jak Proof of Stake (PoS), są dostępne i mają o 99,99 procent niższe zapotrzebowanie na energię niż Proof of Work (PoW) do walidacji transakcji.

Dr Craig Wright i inni na przestrzeni lat nakreślili ograniczenia i wady systemów dowodu stawki. Inwestorzy opisują niektóre z nich w swoim liście; ma ograniczone osiągnięcia, jest w dużej mierze kontrolowana przez założycieli i pozostaje wątpliwe, czy dowód stawki może skutecznie rządzić globalnym, apolitycznym systemem monetarnym w sposób podobny do tego, czy dowód pracy. Twierdzą, że biorąc pod uwagę, że te dwie rzeczy są zasadniczo różne, mylące jest twierdzenie, że dowód stawki jest bardziej wydajną wersją dowodu pracy.

Tutaj nie ma nieporozumień. Te dwie rzeczy są zasadniczo różne, a wady dowodu stawki są dobrze udokumentowane. Jednak inwestorzy BTC wpadają w fałsz, twierdząc, że BTC jest bardziej zdecentralizowany (nie jest; w sieci istnieje tylko garstka węzłów wydobywczych). Podobnie odpowiedź mówi, że „Bitcoin (BTC) został specjalnie zaprojektowany, aby osłabić pośredników”, bez wyjaśniania, w jaki sposób Lightning Network, rzekomo warstwowe rozwiązanie inwestorów do skalowania, ponownie je wprowadza.

(7) Wydobycie PoW opiera się na ogromnych farmach serwerów, co powoduje poważne wyzwania związane z odpadami elektronicznymi ze względu na wysoce wyspecjalizowany i krótkotrwały sprzęt komputerowy potrzebny do zabezpieczenia sieci.

Samo to stwierdzenie zawiera w sobie fałsz, do którego inwestorzy nie odnoszą się – górnicy nie zabezpieczają sieci, a bezpieczeństwo zapewniają bodźce ekonomiczne. Jednak nie jest to główny punkt, do którego dąży odpowiedź. Chodzi o odpady elektroniczne.

Inwestorzy sprzeciwiają się poglądowi, że szacowany okres przydatności górników ASIC wynosi 1,3 roku, co prowadzi do „szokującej liczby e-odpadów”. Wskazują na dowody na to, że starsze modele nadal są sprzedawane na rynkach wtórnych i nadal są widoczne w sieci BTC, co oznacza, że ​​mają znacznie dłuższy okres trwałości. Wskazują, że górnicy S9, którzy mają już ponad sześć lat, odpowiadali za ponad 40% wskaźnika haszowania w blockchainie BTC w ciągu ostatniego roku. List wskazuje również, że sprzęt górniczy nadaje się w całości do recyklingu i nie zawiera żadnych toksycznych lub trudnych do recyklingu elementów.

To jest jedna część listu, która jest prawdziwa. Pomysł, że sprzęt górniczy jest toksyczny i szybko staje się przestarzały, jest ewidentnie fałszywy i obalony przez dane podkreślone w odpowiedziach inwestorów.

Tyle nieporozumień w celu ochrony kłamstw i fałszu

Aby być uczciwym wobec inwestorów BTC, i chociaż ich odpowiedzi były zwodnicze w kilku punktach, kongresmeni, którzy napisali pierwszy list, w dużym stopniu źle zrozumieli Bitcoin. Jak na ironię, to kłamstwa promowane przez osoby takie jak Michael Saylor i Jack Dorsey powodują, że nieporozumienia, które teraz powracają, gryzą ich w formie rządowych wezwań do działania.

Jakie jest wielkie kłamstwo, które promują? Chodzi o pomysł, że Bitcoin jest pewnego rodzaju aktywem, takim jak złoto, które należy wydobywać i gromadzić, i że jest zdolny do wykonywania tylko 7 transakcji na sekundę. W rzeczywistości Bitcoin może dziś obsłużyć miliony tysięcy transakcji na sekundę i wkrótce będzie w stanie przyjmować miliony, a wymaga tylko ułamka nakładów energii wykorzystywanych przez górników nagrody blokowej. Bitcoin jest i zawsze był nieskończenie skalowalnym systemem płatności i zarządzania danymi. Może przejąć wszystkie nakłady energii wymagane przez światowe banki, firmy płatnicze i centra danych i znacznie je zredukować, tworząc w ten sposób bezpieczniejszą sieć.

Jeśli EPA ograniczy możliwości wydobycia BTC, bez wątpienia rozlegną się okrzyki rządowego spisku mającego na celu powstrzymanie Bitcoina. Mimo to niewielu z tych, którzy wysuwają takie twierdzenia, zda sobie sprawę z własnej winy w tym wszystkim lub że to oni powstrzymują Bitcoin przed osiągnięciem jego prawdziwego potencjału. Gdyby tylko przyjęli wizję Satoshiego dotyczącą Bitcoina, wszystkie obawy przedstawione przez kongresmenów byłyby martwe w dniu przyjazdu.

Obejrzyj: panel CoinGeek New York, Jak osiągnąć zielony bitcoin: zużycie energii i zrównoważony rozwój środowiska

Autor : BitoinSV.pl

Źródło : Jack Dorsey and Michael Saylor send letter to EPA defending BTC mining – CoinGeek



Author: BitcoinSV.pl
CEO