Czy funkcje „prywatności” Taproot sprawią, że BTC będzie nielegalne?

Proponowana przez BTC „poprawka” do protokołu — Taproot — ma zostać aktywowana w ciągu kilku dni, mając na celu uczynienie kontraktów BTC „bardziej wydajnymi i prywatnymi”. Twórcy Core określili tę zmianę jako „uaktualnienie” protokołu Bitcoin, podczas gdy w rzeczywistości odsuwa ona BTC jeszcze bardziej od pierwotnego protokołu Bitcoin z 2009 roku, który już umożliwia wszystkie ważne rzeczy, które według Core przyniesie Taproot — z wyjątkiem umożliwienia uczestnikom umowy na ukrywanie nie tylko ich tożsamości, ale także kluczy publicznych. W ten sposób BTC może naruszyć kilka proponowanych przepisów zwalczających anonimowe transakcje na aktywach cyfrowych w głównych jurysdykcjach, takich jak Unia Europejska i Stany Zjednoczone.

„Monety prywatności” zostały usunięte z większości głównych (legalnych) giełd aktywów cyfrowych. Co by się stało z BTC, gdyby nagle i nieodwracalnie sam stał się monetą prywatności? Czy BTC może stać się nawet nielegalne?

Jedną z funkcji Taproot, zaproponowaną po raz pierwszy przez dewelopera BTC Core, Gregory’ego Maxwella, jest możliwość „agregowania” kluczy przed rozesłaniem transakcji do sieci. Transakcja, która ostatecznie zostaje zweryfikowana przez górników/przetwarzających, jest tylko „kluczem zbiorczym” – ukrywającym tożsamość tych, którzy się do niej przyczynili.

Pozwala to na tworzenie prywatnych kontraktów, które istnieją całkowicie poza rekordami blockchain. Chociaż blockchain BSV pozwala na złożone kontrakty dzięki nieograniczonej zdolności skalowania, wszystkie jego zapisy są przechowywane w łańcuchu. Możesz nie być w stanie od razu zobaczyć, co się stało i przez kogo, ale klucze publiczne znajdują się w łańcuchu blokowym, aby zapewnić bezpieczeństwo i możliwość kontroli z sygnaturą czasową.

Tymczasem USA i UE proponują regulacje finansowe, które zalegalizowałyby „anonimowe transakcje kryptowalutowe” w imię zwalczania prania pieniędzy i finansowania terroryzmu (AML i CFT). Propozycje UE (które prawdopodobnie wejdą w życie do 2024 r.) zakazują anonimowych transakcji powyżej 10 tys. euro.

FinCEN aktywnie stara się „zamykać luki”, które umożliwiają zaciemnianie tożsamości podmiotów dokonujących transakcji związanych z aktywami cyfrowymi. Proponowane przez nią zmiany w ustawie o tajemnicy bankowej (BSA) są skierowane wprost do użytkowników wymienialnej waluty wirtualnej (CVC, co inaczej oznacza aktywa cyfrowe), w tym użytkowników korzystających z „niehostowanych” portfeli. Zamierza sfinalizować nowe zasady w listopadzie 2021 roku.

Dr Craig Wright często powtarzał, że transakcje Bitcoin można cofnąć lub zmienić na mocy nakazu sądowego, a górnicy mają niewielki wybór, jak tylko zastosować się do nich ze względu na wielkość swoich inwestycji w ich operacje. Taproot, jak wspomnieliśmy wcześniej, może narazić użytkowników BTC na ryzyko regulacyjne, nawet jeśli w rzeczywistości nie korzystają z funkcji Taproot.

Regulacje finansowe zmierzają tylko w kierunku mniejszej anonimowości i jest prawie pewne, że te propozycje zostaną sformalizowane w prawo w ciągu kilku lat. Co się stanie, jeśli użytkownicy BTC spróbują wyjść poza system?

Taproot to aktualizacja „soft-fork” do BTC

Jak ujął to jeden z doniesień prasowych: „Taproot to nadchodząca aktualizacja Bitcoin, która ma na celu zmianę całej filozofii i technologii stojącej za kryptowalutą”. Należy jednak zauważyć, że żaden z forków, które miały miejsce od czasu, gdy BTC opuścił oryginalny protokół Bitcoin w 2017 roku, nie może być uznany za „ulepszenie”, ponieważ wszystkie ważne rzeczy, które obiecywały te tak zwane „ulepszenia”, były już możliwe w oryginalny protokół — a ta zmiana w szczególności uczyniłaby BTC nielegalnym.

Taproot to zasadniczo usługa mieszania, ponieważ umożliwia wszystkim stronom udział w mieszaniu monet, działalności przestępczej zgodnie z prawodawstwem UE, a teraz w USA na podstawie właśnie uchwalonej ustawy o infrastrukturze. Pamiętacie trudną sytuację Larry’ego Harmona, który został oskarżony m.in. o spisek dotyczący prania brudnych pieniędzy, w związku z jego rolą w kubku Helix i usługą miksowania w AlphaBay?

Zmiana o nazwie „pay-to-script-hash” (P2SH) została wprowadzona do BTC w 2012 roku, po tym, jak Satoshi Nakamoto odszedł z projektu. Podczas gdy P2SH podjęło pewne kroki w celu zaciemnienia szczegółów transakcji i wymagania spełnienia warunków przed aktywacją transakcji, ostateczna transakcja umożliwia ujawnienie warunków i uczestników. P2SH nie istnieje w BSV.

Taproot zawiera MAST (Merkelized Abstract Syntax Trees) do łączenia poszczególnych transakcji w jeden skrót, ukrywając klucze uczestników nawet przed sobą. Pozwala również na podpisy Schnorra, które pozwalają na ukrycie nawet istnienia struktury MAST w ostatecznej, połączonej transakcji. Dla obserwatora zewnętrznego skomplikowana umowa pojawiłaby się na blockchainie BTC jako prosta transakcja płatnicza, jakby między osobami. W aktach nie ma więcej informacji.

Wnioskodawcy „zamknęli się” w Taproot w sierpniu 2021 r. z 90% wsparciem górników BTC, sygnalizując chęć aktywacji soft fork w celu wprowadzenia niezbędnych zmian w listopadzie 2021 r. Po aktywacji jest to ulica jednokierunkowa. Byłoby niezwykle trudne i realistycznie niemożliwe, aby „cofnąć” Taproot, gdy jest on częścią protokołu BTC.

Taproot nie obiecuje pełnej anonimowości — przynajmniej w większości publicznych raportów. W artykule zatytułowanym „Weszliśmy w erę anonimowego krypto” pisarz CoinDesk opisał „ulepszenia ochrony prywatności” protokołu jako „pozwalające) inteligentnym kontraktom napisanym w języku skryptowym Bitcoin wyglądać jak normalne transakcje , dzięki czemu bardziej złożony kod może niewykryty zapełnić blockchain”.

Raporty szczegółowo opisujące zalety Taproot często wymieniają „prywatność” jako dodatkową korzyść, gołosłowną deklarację „wydajności” i „elastyczności”, wymieniając te cechy na pierwszym miejscu. Jednak utrudnianie życia badaczom kryminalistyki blockchain i zaciemnianie kluczy publicznych inicjatorów transakcji są prawie zawsze wymieniane jako korzyści. Mówiąc prościej, Taproot umożliwi potencjalne działania związane z praniem pieniędzy.

Deweloperzy i reporterzy zwykle ostrożnie mówią „ulepszenie prywatności” zamiast „anonimowości”. Wypowiedzenie „słowa na A” natychmiast wywołałoby czerwone flagi wśród organów regulacyjnych i prawodawców.

Ale co mogą zrobić rządy, aby temu zapobiec? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że niewiele potrafią. Bez możliwości zdemaskowania uczestników lub warunków złożonej umowy, a nawet zauważenia, że ​​umowa istnieje. Żadnych zapisów, nic do zbadania.

W rzeczywistości sytuacja jest zawsze inna. We wczesnych dniach BTC i innych zasobów cyfrowych użytkownicy mogli nawet rejestrować się na kontach handlowych na giełdach takich jak Coinbase bez podawania niczego poza adresem e-mail. Gdy do ekosystemu zaczęły napływać poważne pieniądze, szybko się to zmieniło. Większość giełd ma teraz ścisłe wymagania dotyczące tożsamości i KYC, aby założyć konto, a nawet te, które tego nie robią, są stale pod obserwacją i ogniem za swoje działania. Amerykańskie agencje federalne całkowicie zamknęły BTC-e i skonfiskowały jego portfele. Binance jest częstym celem badaczy.

Przynajmniej rządy mogą utrudniać ludziom korzystanie z zasobów cyfrowych. Obawy o anonimowość spowodowały, że „monety prywatności”, takie jak Monero, zostały wycofane z kilku głównych giełd. Sam BTC jest bardzo ograniczony jako sieć płatności, być może z założenia – oznacza to, że stosunkowo niewielu faktycznie akceptuje je jako pieniądze, co z kolei oznacza, że ​​większość posiadaczy BTC potrzebuje bramek fiat, aby korzystać z wartości BTC w prawdziwym świecie. A rządy dość łatwo kontrolują te bramy.

Sami deweloperzy mogliby znaleźć się pod presją. Pomimo ich twierdzeń, że są jedynie programistami, a zatem nie podlegają regulacjom finansowym, istnieje wiele argumentów przemawiających za tym, że rzeczywiście są powiernikami – to znaczy są tak samo odpowiedzialni jak firmy, banki i giełdy, które faktycznie posiadają aktywa.

badaczka Angela Walch z Wydziału Prawa Uniwersytetu St. Mary; UCL Center for Blockchain Technologies jest autorem artykułu z 2018 roku zatytułowanego „In Code(rs) We Trust: Software Developers as Fiduciaries in Public Blockchains” szczegółowo opisujący ten pogląd.

W zeznaniach przed Grupą Roboczą Prezydenta ds. Rynków Finansowych sekretarza skarbu USA Janet Yellen Walch powiedział, że pojęcie „oporu na cenzurę” jest być może „przesadzone” i wskazał na górników jako pośredników, którzy mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za transakcje, które weryfikują i angażują w blockchain . Powiedziała:

„Podczas gdy wielu scharakteryzowało systemy kryptograficzne jako pozbawione pośredników i umożliwiające bezpośredni transfer wartości między stronami transakcji, jest to technicznie nieprawdziwe. Transakcje nie pojawiają się w rekordzie blockchain, chyba że górnik zdecyduje się je umieścić”.

Nawet jeśli waluty fiducjarne nagle stały się opcjonalne dla posiadaczy aktywów cyfrowych, rządy zdefiniują każdą transakcję dotyczącą aktywów cyfrowych jako taką samą jak transakcje w walucie fiducjarnej. Skutecznie już są. Ponieważ programiści i górnicy również podlegają regulacjom finansowym, naraża to każdą sieć blockchain, która oferuje prawie lub całkowitą anonimowość stronom transakcji. Po nieodwracalnej aktywacji Taproot BTC może znaleźć się na celowniku regulatorów.

Autor : BitUp

Źródło : Could Taproot’s ‘privacy’ features make BTC illegal? – CoinGeek



Author: bitup BSV